Trening/dieta – podsumowanie 16/2017

Jeszcze 2 tygodnie do Cracovia Maraton. To mój najważniejszy start tej wiosny z dużym apetytem na dobry wynik:)

Poniedziałek

Odpoczywanko 🙂 W niedzielę pobiegłem na Leskowiec w dodatku mocno i czułem to w nogach – zwłaszcza udach.

Wtorek

Spokojnie wybiegane 13 km. Dalej czuję nogi.

Środa

Trochę zajęć domowych + dalej zmęczenie + lekko leń i odpuściłem.

Czwartek

Czas zrobić mocny trening. 8 km BNP (bieg z narastającą prędkością). Tempo od 4:35 do 4:20. Wyszło trochę mocniej, ale na wysokim tętnie. Było naprawdę ciężko. I tak się zastanawiam nad tym. Dyspozycja dnia? Duży obiad 2h wcześniej? Leskowiec z niedzieli?

Piątek

Dzień lenia

Sobota

W planach mocniejszy akcent. Co to był za trening. Spotkałem się z grupą, której pomagam w przygotowaniach do Biegu o Koronę Dąbrówki. Pierwszy był trening z grupą początkujących i marszobieg + ostatnie 300 m ruuura:)

Potem przyszedł czas na szuraczy – czyli grupę tych którzy już biegają. Realizowaliśmy spokojne 2,5 km + 2,5 km BNP. Tutaj każdy regulował już sam tempo a ja biegałem pomiędzy trenującymi ciągnąc ich do mety. Wyszło więc dużo szybkiego biegania rwanym tempem 🙂

Do tego dołożyłem 2 km w tempie ~4 min/km i trening zakończony. Cały czas towarzyszył mi na rowerze Oliwier. Jako ojciec mogę powiedzieć tak: jeśli chcesz żeby dziecko czytało – czytaj; jeśli chcesz aby dziecko uprawiało sport – sam go uprawiaj 🙂

Niedziela

Długie wybieganie:) 20 km w tempie ~5:40 min/km. Ostatnie długie przed Cracovia Maraton. Za tydzień o tej porze – będzie się działo 🙂

Zanim zaczniesz interpretować to co tu przeczytałeś, koniecznie zajrzyj tutaj.

2 odpowiedzi do “Trening/dieta – podsumowanie 16/2017”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *