Trening/dieta – podsumowanie 8/2017

Dalej schodzimy z wagi dieta -500 kcal
Waga początkowa 69,5 kg
Waga końcowa 70 kg

W tym tygodniu zacząłem bez dolegliwości, to że mnie coś tam tu i ówdzie pobolewa się nie liczy 🙂

Poniedziałek

Dzień lenia – nic kompletnie nie robiłem.

Wtorek

Bardzo spokojne wieczorne wybieganie 12 km. Do tego rolowanie i rozciąganie.

Środa

Rano: Udało się rano wstać i żwawe 10 km potruptać.

Czwartek

Rano: lekki ból stopy stabilizacja + rozciąganie
Wieczór: wyszedłem pobiegać i katastrofa, ból stopy tak duży że musiałem zrezygnować. Nowe pojęcie do słowniczka – rozcięgno podeszwowe.

Szybkie konsultacje na FB w grupie Rebellion Of Free Runners i już wiedziałem co robić. Największe podziękowania dla https://100hrmax.pl/

Nażarłem się oczywiście pączków i faworków, których z w/w powodu nie spaliłem:)

Piątek

Dzień lenia + alko

Sobota

Rano: pojechałem z najlepszą żoną ever do klubu i godzinę przepedałowałem. Potem jeszcze stabilizacja i rozciąganie.

Pierwszy grill w tym roku + alko. Do maratonu w Krakowie nic nie piję – chyba.

 

 

 

 

Niedziela

Podeszwa cały czas bolała, ale miałem zaplanowany start na 10 km Bieg Pamięci Żołnierzy Wyklętych” – Dąbrówka. Poobklejałem więc stopę taśmą i z synem pojechaliśmy.

Pobiegałem i dałem radę. Jak poszło napiszę w osobnym wpisie 🙂

Kolejny tydzień, kolejne zmiany. Kontuzja trwa sobie i zobaczymy co dalej. Odchudzanie się nie udało. Od poniedziałku zaczynam przygotowania do Cracovia Maraton i już zmiany w planie. Więcej możesz zobaczyć tu.

Zanim zaczniesz interpretować to co tu przeczytałeś, koniecznie zajrzyj tutaj.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *