Trening/dieta – podsumowanie 13/2017

Robienie życiówki cieszy i to bardzo. Jeszcze bardziej, kiedy udaje się pomimo problemów z kontuzjami i ciągle zmienianymi planami treningowymi.
Czytaj dalej Trening/dieta – podsumowanie 13/2017

Trening/dieta – podsumowanie 12/2017

Bieganie tyłem, łatwa sprawa, czy nie? Tydzień zaczynam urodzinami i odpoczynkiem 🙂 Kończę startem w Półmaraton Warszawski. Nie jestem nastawiony na spektakularny wynik bo traktuję go jako element przygotowań do Cracovia Maraton. Ostatnie 333 metry będę biegł tyłem. Dlaczego? Jak mi pójdzie?
Czytaj dalej Trening/dieta – podsumowanie 12/2017

Trening/dieta – podsumowanie 11/2017

Ostatnie 2 tygodnie mocno się pokomplikowało. W skrócie – problemy z rozcięgnem podeszwowym + achilles + życiówka na 10 km. Przygotowania do Cracovia Maraton kompletnie leżą. Idea jest taka, aby biegać spokojnie i robić km, próbując łagodzić kontuzje.
Czytaj dalej Trening/dieta – podsumowanie 11/2017

Trening/dieta – podsumowanie 6/2017

Dalej schodzimy z wagi dieta -500 kcal
Waga początkowa 70,8 kg
Waga końcowa 70,4 kg

Kilka osób zwróciło mi uwagę, że za mało jem i że za mało białka. Przyznam, że opracowując wcześniejsze 1500 kcal wyszedłem z założenia, że chcę schudnąć 1 kg tygodniowo (dietetycy zalecają aby tracić 0,5-1 kg tyogodniowo) i jakiś kalkulator mi te 1500 kcal podrzucił. Okazuje się, że to błędne podejście i najwłaściwsze jest -500 kcal, co daje 0,5 kg tygodniowo. Spróbuję więc to poprawić, choć raczej będzie to pewnie -700 kcal ustalone pod dany dzień. Do tego 0 alkoholu 🙁 i weekendowej rozpusty – już żałuję. Czytaj dalej Trening/dieta – podsumowanie 6/2017

Trening/dieta – podsumowanie 5/2017

Dalej schodzimy z wagi dieta ~1500 kcal
Waga początkowa 71,4 kg
Waga końcowa 70,8 kg

Poniedziałek

Ale mi się nie chciało. Po mocnym bieganiu niedzielnym nogi były strasznie drewniane i obolałe. Już sobie jakoś zacząłem to usprawiedliwiać, w końcu od 4:30 na nogach, przejechane Wadowice-Łódź, praca. Mój żandarm dał mi się wygadać i kiedy już myślałem, że nie idę zmusił do ruszenia tyłka. Dwa workout-y sponiewierały mnie skutecznie. Jeszcze się powałkowałem i tyle:) Czytaj dalej Trening/dieta – podsumowanie 5/2017